Na początek przyszłego roku Intel zapowiada wprowadzenie procesorów Ivy Bridge. Nowa seria będzie wnosiła trzy rewolucyjne nowinki technologiczne i kilka mniejszych udoskonaleń.
- Proces technologiczny 22-nm (Sandy Bridge to 32-nm)
- Tranzystory Tri-Gate MOSFET- o nim kilka słów później
- Przełączanie 15 – 35Wat.
- Wsparcie dla OpenCL (lepiej późno niż wcale)
Proces technologiczny to rzecz oczywista, tranzystory muszą być coraz mniejsze jeśli ma ich być coraz więcej przy zachowaniu tej samej powierzchni plastra krzemu. Niestety przy tej zmianie złącze stało się zbyt małe by zatrzymać przeciekanie ładunku elektrycznego. Tranzystor to sterowany rezystor, a więc wyciekający prąd zamienia się po prostu w ciepło.
3-D Tri-Gate Transistor
Intel rozwiązał problem poprzez zastosowanie tranzystorów MOSFET o (prawdopodobnie zwielokrotnionej) bramce okalającej sterowany poszerzony o trzeci wymiar (wysokość) kanał dren-źródło (zdjęcie). Taki układ zapewnia sprawniejsze “zatykanie” tranzystora polem elektrycznym. Umożliwia to przepłynięcie większego prądu gdy tranzystor jest wysterowany przewodząco i gwarantuje praktycznie zerowy wyciek gdy tranzystor jest ”wyłączony”. Daje to 35% przyspieszenie przełączania (osiągany prąd przełączenia w krótszym czasie), przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia energii o 50%.
Gdyby tego było mało, procesor będzie zdolny do przełączania pomiędzy zużywaniem 15Wat na przykład w trybie pracy na baterii, na pracę ze zużyciem 35Wat i osiągnięcie pełnej prędkości, kiedy podłączymy laptopa do zasilania sieciowego.
Silniejszy układ graficzny w nowym modelu procesora może wyświetlić obraz na monitorze o rozmiarze do 4096 x 4096 pikseli. Jeśli dodamy do tego plotki o tzw. wyświetlaczach Retina w nowej serii MacBooków (planowanych na wiosnę 2012) robi się gorąco. Wydajność dzisiejszych procesorów i7 z poborem prądu na poziomie i5 (32nm)?
Jest na co czekać!
